Lech Wałęsa ponownie wywołał polityczną burzę.

 Były prezydent zakwestionował zwycięstwo Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich i oświadczył, że nie uważa go za prawowitą głowę państwa. Jego zdaniem konieczne byłoby ponowne przeliczenie głosów. Na te słowa szybko zareagowała doradczyni prezydenta Beata Kempa, która nie szczędziła Wałęsie krytyki.

Spór pojawił się w czasie, gdy Karol Nawrocki podsumowuje pierwszy rok swojej prezydentury. Zamiast dyskusji wyłącznie o działaniach obecnej głowy państwa, część uwagi ponownie skupiła się na ubiegłorocznych wyborach i ich wyniku.

Wałęsa wprost: „Ja go nie uważam za prezydenta”

Lech Wałęsa został zapytany o Karola Nawrockiego w rozmowie z Radiem Gdańsk.

Były prezydent od razu dał do zrozumienia, że nie zamierza traktować obecnej głowy państwa jako prawowitego prezydenta.

– Na temat tego pana odmawiam odpowiedzi. Ja go nie uważam za prezydenta – powiedział Wałęsa.

Jego wypowiedź była jednoznaczna i szybko odbiła się szerokim echem.

„Dla mnie to jest hańba”

Wałęsa nie ograniczył się jedynie do zakwestionowania pozycji Nawrockiego.

W dalszej części rozmowy użył jeszcze mocniejszych słów.

– Dla mnie to jest hańba i w związku z tym, żeby nie wchodzić w szczegóły, żeby się nie tłumaczyć, po sprawach nie chodzić, odmawiam odpowiedzi na temat tego pana – mówił.

Były prezydent zaznaczył jednocześnie, że nie chce szerzej rozwijać swojej oceny.

Prowadzący przypomniał, że Nawrocki jest urzędującym prezydentem

Dziennikarz zwrócił Wałęsie uwagę, że niezależnie od jego osobistej oceny Karol Nawrocki pełni urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

To jednak nie zmieniło stanowiska byłego prezydenta.

Wałęsa stwierdził, że dla niego uznanie wyniku wyborów byłoby możliwe dopiero po ponownym przeliczeniu głosów.

Wałęsa chce ponownego liczenia

– Dla mnie nie. Ja nie uznaję. Uznałbym wtedy, kiedy jeszcze raz przeliczono by głosy – powiedział.

Następnie poszedł jeszcze dalej.

– Uznałbym wtedy, a tego nie zrobiono, więc jest oszustwo – dodał.

To sformułowanie jest jednak oceną Lecha Wałęsy, a nie stwierdzeniem potwierdzonego faktu.

Były prezydent: sprawdźmy jeszcze raz

Wałęsa przekonywał, że jego zdaniem jedynym sposobem na zakończenie sporu byłoby ponowne sprawdzenie wyniku wyborów.

– A kto ma rację? Sprawdźmy jeszcze raz, przeliczmy i wtedy możemy uznać albo nie uznać – mówił.

Jednocześnie zaznaczył, że do czasu takiego przeliczenia nie zmieni stanowiska.

– Ja do tego momentu nie uznaję, ale nie wchodzę w ten temat, bo to niczego nie rozwiąże – dodał.

Słowa padły rok po objęciu urzędu przez Nawrockiego

Karol Nawrocki objął urząd prezydenta 6 sierpnia 2025 roku.

W ostatnich dniach w Warszawie odbywały się wydarzenia związane z pierwszą rocznicą jego prezydentury.

To właśnie w tym czasie pojawiła się wypowiedź Lecha Wałęsy.

Zamiast więc wyłącznie podsumowania pierwszego roku kadencji, do debaty publicznej ponownie wróciła kwestia samego wyniku wyborów.

Pałac Prezydencki odpowiedział

Na słowa Lecha Wałęsy zareagowała Beata Kempa, doradczyni Karola Nawrockiego.

W rozmowie z „Faktem” stwierdziła, że były prezydent zbyt emocjonalnie reaguje na krytykę.

– Pan prezydent Wałęsa zbyt emocjonalnie reaguje na krytykę, czasami niestety słuszną – powiedziała.

To był dopiero początek jej odpowiedzi.

Kempa mówi o potrzebie przeprosin

Doradczyni prezydenta odniosła się również szerzej do postawy Lecha Wałęsy wobec swoich politycznych przeciwników.

– Jest dobre, sprawdzone słowo „przepraszam” – gdyby zostało użyte w stosownym czasie, wielu by być może wybaczyło – mówiła.

Następnie zaznaczyła, co najbardziej przeszkadza jej w zachowaniu byłego prezydenta.

– Mnie trudno wybaczyć jednak często pokazywaną pogardę i wyższość wobec innych tylko dlatego, że są konkurentami – oceniła.

„Legenda rozmieniła się na drobne”

Beata Kempa przyznała jednocześnie, że kiedyś sama bardzo wysoko oceniała Lecha Wałęsę.

– Dla mnie kiedyś, zanim pojawiły się smutne informacje, był legendą – powiedziała.

Dodała też, że w przeszłości namawiała innych do głosowania właśnie na niego.

– Nawet namawiałam do głosowania i udało się przekonać „twarde sztuki” – wspominała.

Jej dzisiejsza ocena jest jednak zupełnie inna.

Bardzo gorzkie podsumowanie Kempy

– Legenda jednak chyba rozmieniła się na drobne, na własne życzenie. Dla mnie to smutny obraz – podsumowała doradczyni prezydenta.

W ten sposób Pałac Prezydencki odpowiedział nie tylko na samą kwestię kwestionowania wyniku wyborów, ale również na sposób, w jaki Wałęsa od lat wypowiada się o swoich politycznych przeciwnikach.

Spór nie dotyczy już tylko polityki

Cała wymiana zdań ma również wyraźnie osobisty charakter.

Lech Wałęsa nie ogranicza się do krytykowania decyzji Karola Nawrockiego.

Kwestionuje samą jego legitymację do sprawowania urzędu.

Z kolei Beata Kempa nie odpowiada wyłącznie argumentami politycznymi.

Odwołuje się do charakteru Wałęsy, jego sposobu reagowania na krytykę i dawnego wizerunku jako legendy „Solidarności”.

Wałęsa pozostaje przy swoim stanowisku

Z jego wypowiedzi wynika jasno, że nie zamierza zmienić zdania bez ponownego przeliczenia głosów.

Nie wskazał jednak żadnego nowego mechanizmu, który miałby doprowadzić do takiej procedury.

Jego stanowisko pozostaje więc politycznym i osobistym sprzeciwem wobec uznania wyniku ubiegłorocznych wyborów.

Pałac nie zamierza milczeć

Reakcja Beaty Kempy pokazuje natomiast, że otoczenie Karola Nawrockiego nie zamierza pozostawiać podobnych wypowiedzi bez odpowiedzi.

Jej słowa były bardzo ostre i dotyczyły nie tylko obecnego sporu.

Doradczyni prezydenta sięgnęła również do własnych dawnych ocen Wałęsy, podkreślając, że z czasem całkowicie zmieniła zdanie na jego temat.

Polityczna burza po roku prezydentury Nawrockiego

Rocznica objęcia urzędu przez Karola Nawrockiego miała być okazją przede wszystkim do podsumowania jego pierwszych 12 miesięcy w Pałacu Prezydenckim.

Wypowiedź Lecha Wałęsy sprawiła jednak, że debata znów cofnęła się do samych wyborów.

Były prezydent twierdzi, że nie uzna Nawrockiego bez ponownego przeliczenia głosów.

Pałac odpowiada, że problem leży nie w wyniku wyborów, lecz w postawie samego Wałęsy.

Jedno jest pewne: ta wymiana zdań jeszcze długo może pozostać jednym z najgłośniejszych politycznych sporów wokół pierwszej rocznicy prezydentury Karola Nawrockiego.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *