Donald Tusk zabrał głos po decyzji prezydenta. Teraz sprawdzian zapowiedzi dotyczących cen paliw

Signature: BLRN/dfzBqgpkQEDMxSIE1tCrZM3AXnsAAHptGDGpQqEeMfGJBXJ0YFvhRq65KwuDviVOFiWD7IFMc5WvcJKIaPtyjSg//fQ3iCw5NhW5UgKG5PoGBX7LCXGIjwAhYFEiABP9owne811WGtSaCS1is0nfY+wepIka32RViJ8IEQn3ostmN2nwbxYfUYumOI9yw9HwyuYDVnunVNYlNVG5fGMvPO/Hzfy0VFs7fWMWI+AtSIOLgk6zf35G3TbDBkB1BvY+42/bfYIDoEBZ5TUYQ==

Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie ustawy dotyczącej nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych ponownie skierowała uwagę opinii publicznej na ceny benzyny i oleju napędowego. Prezydent podpisał ustawę 1 października, jednocześnie zapowiadając skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

Donald Tusk po decyzji prezydenta napisał, że na zmianach cen paliw mają skorzystać przede wszystkim kierowcy. Premier wskazywał, że po wejściu rozwiązań w życie ceny paliw powinny spaść, a zapowiadany termin obniżek przypada na najbliższy weekend.

Podatek od nadzwyczajnych zysków

Ustawa przewiduje opodatkowanie nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Według analiz medialnych głównym podmiotem, którego będzie dotyczyć rozwiązanie, jest Orlen. Szacowana wartość wpływów z podatku to około 4 mld zł.

Sam podpis prezydenta nie oznacza jednak automatycznej obniżki ceny na każdej stacji. Business Insider zwraca uwagę, że wysokość cen zależy również od innych czynników rynkowych, dlatego efekt ustawy będzie można ocenić dopiero po jej wdrożeniu.

Rząd zapowiada spadek cen

Minister finansów Andrzej Domański poinformował, że po wejściu ustawy w życie ceny paliw na stacjach mogą spaść w weekend o około 1,2–1,3 zł za litr. Jest to jednak zapowiedź rządu, a nie gwarantowana cena detaliczna obowiązująca na wszystkich stacjach.

Kwestia cen paliw była już wcześniej elementem programu rządowego „Ceny Paliwa Niżej”. W marcu 2026 roku rząd zapowiadał działania obejmujące m.in. zmiany w VAT i akcyzie oraz podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.

Prezydent stawia warunki

Karol Nawrocki podczas orędzia podkreślił, że podpisanie ustawy nie oznacza wycofania jego wcześniejszych zastrzeżeń konstytucyjnych. Zapowiedział skierowanie przepisów do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym.

Prezydent oczekuje jednocześnie, aby obniżki cen paliw pojawiły się możliwie szybko i doprowadziły ceny do poziomu wskazywanego wcześniej w debacie wyborczej.

Teraz najważniejsze będą ceny na stacjach

Spór polityczny wokół ustawy może w najbliższych dniach zejść na dalszy plan, ponieważ dla kierowców kluczowe będzie to, ile faktycznie zapłacą za litr benzyny i oleju napędowego.

Zapowiedzi dotyczące obniżek będą można zweryfikować dopiero na podstawie rzeczywistych cen obowiązujących na stacjach. Jeżeli ceny wyraźnie spadną, rząd będzie mógł wskazywać na realizację zapowiadanych działań. Jeżeli obniżka okaże się mniejsza od zapowiadanej, kwestia skuteczności zastosowanych rozwiązań prawdopodobnie pozostanie przedmiotem dalszej debaty.

Na tym etapie najważniejsze jest więc rozróżnienie między zapowiedzią obniżki a jej faktycznym przełożeniem na ceny przy dystrybutorach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *