Sikorski o płatnych spotkaniach z Nawrockim. Ostrzega przed konsekwencjami

Radosław Sikorski zabrał głos w sprawie medialnych doniesień dotyczących płatnych pakietów sponsorskich związanych ze spotkaniami z prezydentem Karolem Nawrockim. Szef MSZ podkreślił, że sam nie spotkał się z żądaniem zapłaty za możliwość rozmowy z prezydentem. Jednocześnie zwrócił uwagę na możliwe ryzyko wizerunkowe i prawne, jeżeli sponsorom rzeczywiście obiecywano dostęp do głowy państwa.

Sprawa pakietów sponsorskich

Temat pojawił się po publikacjach „Newsweeka” i Radia ZET dotyczących Polish-American Economic Summit, który odbywał się w Nowym Jorku podczas wizyty Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych.

Według ustaleń dziennikarzy wydarzenie było powiązane z ofertą sponsorską przygotowaną przez prywatną Fundację Centrum Strategii Rozwojowych. W ofercie miały znajdować się trzy poziomy pakietów: Silver za 25 tys. dolarów, Gold za 50 tys. dolarów oraz Platinum za 100 tys. dolarów.

Szczególne zainteresowanie wzbudził najdroższy pakiet. Według informacji przekazanych przez źródła Radia ZET i „Newsweeka” miał on być przedstawiany jako możliwość indywidualnej rozmowy z prezydentem. Jednocześnie sam opublikowany cennik nie wskazywał wprost, że zakup pakietu gwarantuje spotkanie z Karolem Nawrockim. Była to interpretacja oparta na informacjach przekazanych dziennikarzom przez ich źródła.

Sikorski komentuje doniesienia

Do sprawy odniósł się Radosław Sikorski podczas konferencji prasowej w Nowym Jorku. Minister spraw zagranicznych zaznaczył, że w jego przypadku nie pojawiła się żadna prośba o pieniądze w zamian za spotkanie z prezydentem.

Sikorski jednocześnie rozdzielił kwestię finansowania konferencji od ewentualnego oferowania politycznego dostępu. Jego zdaniem organizacje, firmy czy think tanki mogą pozyskiwać środki na organizację wydarzeń, jednak problem pojawia się wtedy, gdy płatny pakiet miałby być przedstawiany jako sposób na uzyskanie dostępu do prezydenta.

Minister wskazał również na możliwe konsekwencje prawne związane z powoływaniem się na wpływy.

Pałac Prezydencki zaprzecza

Wcześniej do medialnych doniesień odniósł się także przedstawiciel Kancelarii Prezydenta Rafał Leśkiewicz. Pałac Prezydencki odrzucał sugestię, że kancelaria pobierała pieniądze za spotkania z Karolem Nawrockim.

Również Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych wydała oświadczenie. Jej rzecznik Marcin Bagiński przekazał, że żadne zawarte umowy sponsorskie nie przewidywały spotkania z prezydentem ani przedstawicielami Kancelarii Prezydenta jako świadczenia. Fundacja podkreślała również, że nie ma prawa dysponować czasem przedstawicieli Kancelarii Prezydenta.

Oznacza to, że w sprawie występują różne wersje dotyczące tego, jak przedstawiano sponsorom możliwość kontaktu z prezydentem. Relacje medialne opierają się częściowo na informacjach uzyskanych od źródeł, podczas gdy fundacja i Kancelaria Prezydenta zaprzeczają, aby płatność gwarantowała spotkanie.

Co jeszcze powiedział Sikorski?

Podczas konferencji Radosław Sikorski został również zapytany o bezpieczeństwo Polski i możliwość utworzenia w kraju stałej bazy wojsk amerykańskich.

Minister ocenił, że w tej kwestii prezydent i rząd współpracują. Donald Trump wcześniej mówił o postępach dotyczących amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce.

Sikorski odniósł się także do wojny w Ukrainie. Podkreślił, że jego zdaniem silniejsze wsparcie Ukrainy ze strony Stanów Zjednoczonych mogłoby zwiększyć presję na Rosję, aby ta była bardziej skłonna do rozmów o zawieszeniu broni i negocjacjach pokojowych. Jest to stanowisko ministra przedstawione podczas konferencji prasowej.

Sprawa pozostaje przedmiotem publicznej dyskusji

Najważniejszym elementem obecnego sporu pozostaje pytanie, w jaki sposób potencjalnym sponsorom przedstawiano korzyści związane z poszczególnymi pakietami.

Z jednej strony dziennikarze „Newsweeka” i Radia ZET opisali informacje swoich źródeł dotyczące możliwości kontaktu z prezydentem. Z drugiej strony fundacja oraz Kancelaria Prezydenta zaprzeczają, aby spotkanie z Karolem Nawrockim było formalnym świadczeniem wynikającym z umowy sponsorskiej.

Radosław Sikorski nie stwierdził, że doszło do sprzedaży spotkań z prezydentem. Zwrócił natomiast uwagę, że samo przedstawianie możliwości uzyskania dostępu do głowy państwa w zamian za pieniądze mogłoby rodzić pytania dotyczące przejrzystości oraz konsekwencji prawnych.

Na obecnym etapie warto więc oddzielać potwierdzone informacje od zarzutów i relacji opartych na źródłach medialnych.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *