Podczas Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu rosyjski prezydent Władimir Putin oraz rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maria Zacharowa odnieśli się do trwającej debaty dotyczącej decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Wypowiedzi rosyjskich przedstawicieli pojawiły się w czasie, gdy temat wywołuje również szeroką dyskusję w Polsce.
Zacharowa: Polska dopiero teraz reaguje
Maria Zacharowa stwierdziła, że polskie władze dopiero teraz zwracają uwagę na kwestie związane z upamiętnianiem postaci historycznych budzących kontrowersje w relacjach polsko-ukraińskich. Według niej Warszawa zbyt późno dostrzegła problem, który – jak twierdzi – był widoczny od wielu lat.
Rosyjska dyplomatka pytała retorycznie, dlaczego wcześniej nie zwracano uwagi na symbole, oznaczenia czy nazewnictwo wykorzystywane przez niektóre ukraińskie formacje wojskowe. Jej wypowiedzi wpisują się w wieloletnią narrację władz rosyjskich dotyczącą Ukrainy, która jest szeroko kwestionowana przez państwa zachodnie oraz większość społeczności międzynarodowej.
Putin zabrał głos
Do sprawy odniósł się również Władimir Putin. Rosyjski prezydent skrytykował honorowanie ukraińskich nacjonalistów i ocenił, że reakcje części państw na podobne decyzje były niewystarczające. W swojej wypowiedzi nawiązał także do rodzinnej historii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, twierdząc, że jego przodkowie walczyli przeciwko nazizmowi podczas II wojny światowej.
Komentarze Putina koncentrowały się na ocenie polityki historycznej Ukrainy, choć sam spór dotyczy przede wszystkim nazwy jednej z jednostek wojskowych i jej symbolicznego znaczenia.
Stanowisko polskich władz
W Polsce decyzja strony ukraińskiej spotkała się z krytycznymi reakcjami przedstawicieli władz. Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zaapelował do Kijowa o ponowne przeanalizowanie decyzji, podkreślając, że gloryfikowanie UPA pozostaje dla wielu Polaków nie do zaakceptowania ze względu na pamięć o ofiarach wydarzeń na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943–1945.
Minister zaznaczył, że tysiące polskich ofiar do dziś nie doczekały się godnych miejsc pochówku ani pełnego upamiętnienia, a pamięć historyczna pozostaje niezwykle ważnym elementem relacji między oboma państwami.
Pojawiła się także propozycja dotycząca Orderu Orła Białego
Prezydent Karol Nawrocki zaproponował rozważenie kwestii odebrania prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, który został mu nadany w 2023 roku przez poprzedniego prezydenta Andrzeja Dudę. Temat miał zostać przedstawiony podczas posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego.
Jednocześnie polskie stanowisko zostało przekazane stronie ukraińskiej podczas rozmów z przedstawicielami rządu w Kijowie.
Spór o historię ponownie wpływa na relacje
Dyskusja wokół nazwy jednostki wojskowej pokazuje, że kwestie pamięci historycznej nadal pozostają jednym z najbardziej wrażliwych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Choć oba państwa współpracują w wielu obszarach, odmienne spojrzenie na wydarzenia z okresu II wojny światowej regularnie wywołuje napięcia i staje się przedmiotem debat zarówno na szczeblu politycznym, jak i społecznym.
