Sprawa, która od miesięcy budziła ogromne zainteresowanie opinii publicznej, doczekała się sądowego finału. Sąd Rejonowy we Włocławku wydał wyrok wobec dziewięciu członków Obwodowej Komisji Wyborczej nr 4 w Wieńcu (gmina Brześć Kujawski), uznając ich za winnych niedopełnienia obowiązków podczas sporządzania protokołu z drugiej tury wyborów prezydenckich. Według ustaleń sądu doszło do błędnego wpisania wyników głosowania, przez co liczba głosów oddanych na kandydatów została zamieniona.
Na czym polegała nieprawidłowość?
W protokole sporządzonym po zakończeniu głosowania zapisano, że Karol Nawrocki otrzymał 466 głosów, natomiast Rafał Trzaskowski – 331. Późniejsza analiza wykazała jednak, że rzeczywisty wynik był odwrotny – to Rafał Trzaskowski uzyskał większe poparcie w tym obwodzie, a dane zostały błędnie przypisane kandydatom.
Prokuratura uznała, że członkowie komisji nie dopełnili obowiązków związanych z prawidłowym sporządzeniem dokumentacji wyborczej. Akt oskarżenia objął dziewięć osób odpowiedzialnych za przygotowanie i podpisanie protokołu.
Wyrok sądu
Sąd Rejonowy we Włocławku uznał oskarżonych za winnych. Część członków komisji została skazana na kary grzywny. W uzasadnieniu wskazano, że choć nie stwierdzono dowodów świadczących o celowym fałszowaniu wyborów, to zaniedbania przy liczeniu i wpisywaniu wyników stanowiły naruszenie obowiązków członków komisji wyborczej.
Wyrok nie jest prawomocny i stronom przysługuje prawo do wniesienia apelacji.
To nie był jedyny przypadek
Sprawa z Wieńca nie była odosobniona. W trakcie analiz prowadzonych przez prokuraturę oraz postępowań związanych z protestami wyborczymi ponownie przeliczono głosy w dziesięciu komisjach wyborczych. Z opublikowanych informacji wynika, że w siedmiu z nich stwierdzono zamianę liczby głosów przypisanych kandydatom, a w dziewięciu wykryto różnego rodzaju nieprawidłowości wymagające dalszego wyjaśnienia.
Prokuratura podkreślała, że błędne przypisanie głosów skutkowało nieprawidłowym wykazaniem zwycięzcy w poszczególnych obwodach, choć przypadki te dotyczyły pojedynczych komisji. Jednocześnie śledczy analizowali, czy istnieją podstawy do podejmowania dalszych działań procesowych oraz ewentualnego ponownego przeliczenia głosów w kolejnych miejscach.
Znaczenie dla zaufania do procesu wyborczego
Eksperci podkreślają, że nawet pojedyncze błędy przy sporządzaniu protokołów mogą podważać zaufanie obywateli do procesu wyborczego. Dlatego każda zgłoszona nieprawidłowość jest szczegółowo analizowana przez właściwe organy, a sądy rozpatrują protesty wyborcze zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Sprawa komisji z Wieńca pokazuje, że członkowie komisji wyborczych ponoszą odpowiedzialność za rzetelne wykonywanie swoich obowiązków, a błędy popełnione podczas liczenia głosów lub sporządzania protokołów mogą prowadzić do odpowiedzialności karnej.
Czy wyrok zakończy dyskusję wokół nieprawidłowości w wyborach? To zależeć będzie od wyników dalszych postępowań oraz rozstrzygnięć dotyczących pozostałych zgłoszonych przypadków.
