W najnowszej wypowiedzi marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska odniosła się do napięć politycznych wokół relacji polsko-ukraińskich oraz sporu dotyczącego odpowiedzialności za eskalację emocji w debacie publicznej.
Polityczka stwierdziła, że obecna sytuacja została „podgrzana” przez działania i wypowiedzi prezydenta Karol Nawrocki, wskazując, że nie sprzyja to stabilności państwa ani spokojnemu wyjaśnianiu trudnych kwestii międzynarodowych.
Według Kidawy-Błońskiej kluczowe jest, aby w sprawach dotyczących bezpieczeństwa i incydentów granicznych opierać się na „pewnych i sprawdzonych informacjach”, które powinny pochodzić przede wszystkim od instytucji państwowych, takich jak prokuratura, a nie z bieżących sporów politycznych czy doniesień medialnych.
„Nie czas na emocje, tylko na procedury”
Marszałek Senatu podkreśliła, że w obecnej sytuacji szczególnie ważna jest współpraca między najważniejszymi instytucjami państwa – prezydentem i rządem. Jej zdaniem publiczne spory mogą osłabiać zaufanie do państwa i być wykorzystywane przez zewnętrznych graczy.
Zwróciła również uwagę, że Rosja może być zainteresowana pogłębianiem podziałów w Polsce oraz eskalowaniem konfliktów politycznych wewnątrz kraju.
Spór o komunikację i odpowiedzialność
W wypowiedziach Kidawy-Błońskiej pojawił się także wątek komunikacji w sprawach bezpieczeństwa narodowego. Polityczka zasugerowała, że takie tematy powinny być prowadzone w ramach instytucjonalnych kanałów, a nie w przestrzeni publicznej, gdzie łatwo o dezinformację i emocjonalne reakcje.
