Niedaleko granicy z Obwodem Królewieckim doszło do niepokojącego odkrycia. Na polu w miejscowości Osieka koło Bartoszyc znaleziono specjalistycznego drona z napisami w języku rosyjskim. Urządzenie leżało zaledwie około 20 kilometrów od granicy z Rosją, a na miejscu natychmiast pojawiły się służby.
Dron z rosyjskimi napisami — co wiadomo?
Według nieoficjalnych ustaleń RMF FM, na urządzeniu widoczne są napisy wykonane cyrylicą. To nie jest zwykły sprzęt, który można kupić w sklepie. Służby mówią o większym, specjalistycznym dronie, wyposażonym w kamerę lub kilka kamer.
– Pierwsze czynności na miejscu zdarzenia wskazują, iż jest to prawdopodobnie dron pochodzenia wojskowego przeznaczony do obserwacji, nieposiadający cech bojowych – mówi ppłk Dariusz Rozkosz, rzecznik Żandarmerii Wojskowej. – Postępowanie w tej sprawie prowadzi Żandarmeria Wojskowa pod nadzorem Prokuratura 8 Wydziału do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Na miejscu cały czas trwają niezbędne czynności procesowe. Miejsce zostało zabezpieczone przed dostępem osób postronnych. Życiu i zdrowiu ludzkiego nie zagraża niebezpieczeństwo.
Akcja służb w Osiece
Dron został znaleziony na polu przez przypadkowe osoby. Po zgłoszeniu na miejsce przyjechały służby, które zabezpieczyły teren i rozpoczęły analizę urządzenia.
Powiadomiono m.in. Żandarmerię Wojskową, która przejęła działania związane z ustaleniem pochodzenia i celu lotu drona.
Skąd dron wziął się w Polsce?
Służby analizują zapis z kamer oraz konstrukcję urządzenia. To właśnie te elementy mogą pomóc ustalić, czy dron był częścią operacji rozpoznawczej, testem sprzętu, czy incydentem o innym charakterze.
Napięta sytuacja przy granicy
Odkrycie drona w tak bliskiej odległości od granicy z Rosją to kolejny sygnał, że region Warmii i Mazur pozostaje obszarem wymagającym szczególnej uwagi.
W ostatnich miesiącach służby odnotowują zwiększoną liczbę incydentów związanych z aktywnością dronów w pobliżu granicy.
