“Fakt” pojechał do domu byłego ministra sprawiedliwości w rządzie PiS Zbigniewa Ziobry w Jeruzalu. Na miejscu zastaliśmy wysoki mur, zamkniętą bramę, furtkę z brakującą cyfrą w numerze adresowym i zarośnięte fragmenty posesji. Sąsiedzi mówią nam, że polityka nie widzieli tam od ponad roku. Wszystko wskazuje na to, że szybko się tam nie pojawi.
Dawniej w mediach opisywano go jako politycznego “szeryfa” — twardego ministra sprawiedliwości, który zaostrza kary i zapowiada bezwzględną walkę z przestępcami. Dziś sytuacja Zbigniewa Ziobry wygląda zupełnie inaczej. Prokuratura chce go zatrzymać, a były minister sprawiedliwości przebywa poza Polską.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
5 lutego 2026 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zastosował wobec niego tymczasowy areszt, a dzień później prokuratura wydała za byłym ministrem list gończy.
Śledczy chcą ogłosić mu 26 zarzutów w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, w tym dotyczących kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i współudziału w przywłaszczeniu środków. Prokuratura wystąpiła też o Europejski Nakaz Aresztowania. Jak informował 5 maja Sąd Okręgowy w Warszawie, w sprawie nadal trwają czynności dotyczące zażalenia obrony.
Byliśmy pod bramą domu Ziobry. Tak wygląda posesja
Jeruzal. Spokojna okolica, las, pola i piaszczysta droga. To właśnie tam znajduje się dom Zbigniewa Ziobry. Z ulicy widać głównie wysoki mur, a na każdym z jego rogów znajdują się kamery i ciemna brama. Za ogrodzenie nie da się zajrzeć. Dom jest odcięty od drogi nie tylko murem, ale także szpalerem drzew.
Zobacz także
Przy zamkniętej furtce stoi pojemnik na odpady, w murze widać skrzynkę, a spod ogrodzenia wyrastają chwasty. Wszystko wygląda tak, jakby codzienne życie przy tej posesji dawno temu zamarło. Na zdjęciach z zewnątrz widać fragmenty zaniedbanej zieleni.
Sąsiedzi, z którymi rozmawiał “Fakt”, twierdzą, że Ziobry nie widzieli w Jeruzalu od ponad roku. Mówią, że wcześniej bywał na miejscu. Nie chcą rozmawiać pod nazwiskiem. Czujemy, że obawiają się wypowiadać na tematy, które mogą zostać uznane za polityczne.
Z lotu ptaka widać więcej. Dom, budynki i sucha trawa
Zdjęcia z drona ukazują całą posesję Zbigniewa Ziobry. Dom stoi na skraju lasu, z dala od zwartej zabudowy. Wokół rozciągają się pola, drzewa oraz droga prowadząca do bramy. Na działce widać główny budynek z jasną elewacją i ciemnym dachem, a obok — kilka mniejszych zabudowań.
Z góry najbardziej rzuca się w oczy teren wokół domu. Trawa jest miejscami wysoka, sucha i nierówna. Nie wygląda to na ogród, którym ktoś zajmuje się regularnie. Podjazd jest pusty. Przy budynkach nie zastaliśmy samochodów ani ludzi.
Całość sprawia wrażenie miejsca zamkniętego i opuszczonego na dłuższy czas. Z poziomu ulicy posesję chroni wysoki mur, a z góry widać, jak bardzo dom jest odizolowany od otoczenia.
Sąsiedzi nie widują byłego ministra
Mieszkańcy okolicy mówią nam, że w Jeruzalu jest spokojnie. Polityczne zamieszanie wokół Ziobry nie zmieniło codziennego życia w miejscowości. Jednak sam dom byłego ministra przyciąga uwagę, bo od dawna nie widać tam gospodarza.
Obecnie za bramą panuje cisza. Jednak sytuacja prawna Zbigniewa Ziobry sprawia, że jego powrót do Polski oznaczałby ryzyko zatrzymania. Prokuratura nadal chce przeprowadzić z nim czynności w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości i postawić byłemu ministrowi zarzuty.
