
Były ambasador Polski w Ukrainie Bartosz Cichocki podjął zdecydowany krok, zwracając ukraińskie odznaczenie przyznane mu przez Wołodymyra Zełenskiego. Decyzja ta jest wyrazem oburzenia wobec gloryfikacji Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), odpowiedzialnej za zbrodnie na polskiej ludności cywilnej podczas II wojny światowej.
Bartosz Cichocki zwrócił order Zełenskiemu – protest w obronie polskiej pamięci historycznej
Bartosz Cichocki zwrócił order Zełenskiemu w bezpośredniej reakcji na kontrowersyjną decyzję prezydenta Ukrainy. Były polski ambasador w Kijowie nie mógł zaakceptować nadania jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”. Co więcej, gest ten podkreśla przywiązanie do prawdy historycznej i sprzeciw wobec prób rehabilitacji formacji odpowiedzialnej za masowe mordy na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Bartosz Cichocki, który pełnił funkcję ambasadora RP w Ukrainie w latach 2019-2023, otrzymał Order „Za zasługi” II klasy od Zełenskiego w czerwcu 2022 roku. Dodatkowo w grudniu tego samego roku został ponadto odznaczony ukraińskim Krzyżem Zasługi przez gen. Wałerija Załużnego. Mimo to dyplomata zdecydował się na zwrot odznaczenia „Za zasługi”. Przesłał je w poniedziałek 1 czerwca 2026 roku poprzez Ambasadę Ukrainy w Warszawie. W piśmie towarzyszącym podkreślił, że działa „w związku z decyzjami prezydenta Ukrainy honorującymi UPA i kolaboranta niemieckich nazistów”. Jednocześnie zapewnił: „każdy Ukrainiec walczący z najeźdźcą, kłamstwem historycznym i korupcją może liczyć na moje wsparcie”. Ten wyważony, ale stanowczy komentarz pokazuje, że Bartosz Cichocki zwrócił order Zełenskiemu nie z antyukraińskiej postawy, lecz z troski o historyczną sprawiedliwość.
Decyzja Zełenskiego o uhonorowaniu UPA budzi oburzenie w Polsce
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał dekret nadający jednostce specjalnej Sił Zbrojnych imię „Bohaterów UPA”. Uzasadnił to pragnieniem przywrócenia „historycznych tradycji narodowego wojska” oraz uznaniem zasług w obronie integralności terytorialnej kraju. Decyzja ta spotkała się jednak z ostrą reakcją polskich władz i społeczeństwa. Premier Donald Tusk nazwał ją „niepokojącą z punktu widzenia naszych relacji” i podkreślił, że narusza polską wrażliwość historyczną. Prezydent Karol Nawrocki poszedł dalej. Stwierdził, że Ukraina pod względem mentalnym i gloryfikowania bandytów oraz morderców z UPA nie jest gotowa na członkostwo w europejskiej rodzinie. Nawrocki zapowiedział również wniosek o odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Jest to najwyższe polskie odznaczenie państwowe, które ukraiński przywódca otrzymał w 2023 roku.
Kontekst historyczny – dlaczego UPA budzi tak silne emocje w Polsce?
Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) jest w Polsce postrzegana jako organizacja odpowiedzialna za ludobójstwo na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943-1945. Szacuje się, że w masakrach dokonanych przez UPA zginęło od 80 do 100 tysięcy Polaków – w tym kobiety, dzieci i starcy. Zbrodnie te, często nazywane rzezią wołyńską, do dziś pozostają bolesną raną w polsko-ukraińskich relacjach. Polscy historycy i Instytut Pamięci Narodowej dokumentują liczne dowody na systematyczne czystki etniczne przeprowadzane przez UPA we współpracy z OUN-B (Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów). Ponadto gloryfikacja tej formacji jest odbierana w Polsce jako próba fałszowania historii i negowania faktów ludobójstwa. Dlatego Bartosz Cichocki zwrócił order Zełenskiemu. Ten gest wpisuje się w szerszą obronę polskiej racji stanu i pamięci narodowej.
Reakcje polityczne i znaczenie gestu byłego ambasadora
Decyzja Bartosza Cichockiego spotkała się z uznaniem wśród polskich środowisk patriotycznych i konserwatywnych. Podkreśla się, że jako doświadczony dyplomata, który wspierał Ukrainę w walce z rosyjską agresją, ma prawo do wyrażenia granicy, której nie wolno przekraczać. Jego postawa pokazuje, że wsparcie dla Ukrainy nie może oznaczać rezygnacji z polskiej pamięci o ofiarach UPA. Premier Tusk i prezydent Nawrocki, mimo różnic politycznych, zgodnie wyrazili krytykę wobec decyzji Zełenskiego. To rzadki przypadek jedności w kwestiach historycznych, co podkreśla rangę sprawy. Dlatego gest Cichockiego wzmacnia polski głos w międzynarodowej debacie. Przypomina, że prawdziwa przyjaźń między narodami wymaga szacunku dla wzajemnej historii.
Dlaczego sprawa ma znaczenie dla polsko-ukraińskich relacji?
Bartosz Cichocki zwrócił order Zełenskiemu w momencie, gdy Ukraina walczy o swoje przetrwanie. Jednak budowanie przyszłych relacji nie może odbywać się kosztem prawdy historycznej. Polacy oczekują od ukraińskich partnerów jasnego potępienia zbrodni UPA i zaprzestania jej gloryfikacji. Tylko na takiej podstawie możliwe jest dalsze pogłębianie partnerstwa strategicznego. Sprawa przypomina, że pamięć o ofiarach wołyńskich nie jest tematem do negocjacji. Jest fundamentem polskiej tożsamości narodowej. Decyzje takie jak ta podjęta przez Zełenskiego utrudniają dialog i budzą uzasadniony sprzeciw.