Fabryka Broni „Łucznik” dementuje zarzuty Przemysława Czarnka: „Tezy niezgodne z rzeczywistością”

Summary: Radomski zakład zbrojeniowy oficjalnie odpowiedział na oskarżenia posła PiS dotyczące braku zamówień i rzekomego zagrożenia dla stabilności firmy. Zarząd spółki podkreślił, że produkcja odbywa się w sposób ciągły, a informacje o planowanych zwolnieniach są nieprawdziwe.

Wstęp

W ostatnich dniach wokół Fabryki Broni „Łucznik” w Radomiu narósł spór polityczny, wywołany wystąpieniem posła PiS Przemysława Czarnka. Polityk zarzucił obecnemu rządowi zaniedbania w obszarze zamówień obronnych, co jego zdaniem ma zagrażać bytowi zakładu. Kierownictwo radomskiej fabryki nie pozostało dłużne, publikując obszerne oświadczenie, w którym punkt po punkcie odpiera zarzuty parlamentarzysty, nazywając je wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Zarzuty Przemysława Czarnka

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przed siedzibą zakładu, Przemysław Czarnek – wiceprezes PiS – alarmował o trudnej sytuacji „Łucznika”. Twierdził on, że do przetrwania fabryki niezbędne są zamówienia na poziomie 40 tysięcy karabinków Grot rocznie. Poseł pytał retorycznie, dlaczego mimo miliardowych nakładów na obronność w budżecie na lata 2024-2025, nie złożono nowych zamówień, sugerując jednocześnie, że brak działań rządu może doprowadzić do zwolnień i upadku polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Oficjalna odpowiedź „Łucznika”

Zarząd Fabryki Broni „Łucznik” – Radom sp. z o.o. w wydanym we wtorek oświadczeniu kategorycznie zaprzeczył słowom posła. Przedstawiciele firmy podkreślili, że produkcja broni prowadzona jest w sposób ciągły i opiera się na aktualnym portfelu zamówień, które są realizowane zgodnie z harmonogramem. Zaznaczono również, że sugerowanie, iż obecna zdolność produkcyjna jest wyłącznie zasługą poprzedników, jest nadmiernym uproszczeniem, ponieważ rozwój spółki to wieloetapowy proces obejmujący także bieżące inwestycje w nowoczesny park maszynowy i nową halę produkcyjną.

Stabilność zatrudnienia i perspektywy

Kluczowym elementem sporu była kwestia pracowników. Władze spółki jasno zadeklarowały, że doniesienia o planowanych zwolnieniach nie mają pokrycia w faktach. Wyjaśniono, że dotychczasowe jednostkowe przypadki nieprzedłużenia umów miały charakter czysto organizacyjny, a priorytetem firmy pozostaje utrzymanie wykwalifikowanej kadry. Firma aktywnie rozwija sprzedaż nie tylko na potrzeby polskich służb mundurowych, ale również na rynki zagraniczne, co ma gwarantować jej stabilność finansową w nadchodzących latach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *